Waniliowe muffinki, gdy tęskno za zimą

Waniliowe muffinki, gdy tęskno za zimą

Stąpamy ostrożnie, uważając na błoto i kałuże, liczymy kwadraty chodnika, starając się nie nadepnąć na linię. Mijamy domy i płoty z obdartą farbą, patrzymy jak firanka porusza się delikatnie jak duch; czując na sobie czujny wzrok starszych pań i ich kotów, przez chwilę jesteśmy jak zwierzyna, uciekamy jak myszy. Brodzimy przez zarośla niemal w samym centrum miasta, nieuważnie nadeptujemy na papierki po gumach do żucia i opakowania po batonikach. Marzymy o psie, któremu moglibyśmy rzucić gałąź lub szukać z nim skarbów w zagajnikach. Z daleka widzimy nauczyciela historii, który pewnie zupełnie już nas nie pamięta, przypominamy sobie, że historia vitae magistra est. Kopiemy kamień, udając, że to piłka, krzyczymy GOL, gdy mija słupek. Jest ciepło, rozluźniamy szaliki, zdejmujemy rękawiczki. Ponoć już przyleciały bociany, ktoś widział pierwsze zawilce, słyszano też pierwsze wiosenne ptaki, ale my tęsknimy nieco za zimą…

Jeśli też tęsknisz za śniegiem, zrób waniliowe muffinki i szczodrze posyp je cukrem pudrem.

Waniliowe muffinki to genialny wynalazek, pozwalający na interpretacyjną dowolność, nie uznający barier, otwarty na propozycje. Dodajmy do nich składniki, które akurat znajdziemy w kuchni – trochę banana, orzechy, może odrobinę cynamonu. Albo w ogóle zrezygnujmy z wanilii, podążając w stronę zupełnie innych połączeń smakowych. Cytryna i mak? O tak! Biała czekolada i malina? Prosimy o więcej! Muffinki są bowiem demokratyczne i uważają, że wszystkie dodatki są równe względem siebie.

 

Waniliowe muffinki
250 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
160 g cukru
200 ml mleka
100 ml oleju
1 jajo
odrobinę ekstraktu z wanilii
ulubione dodatki albo i nie

 

Procedura popełniania muffinek jest bardzo prosta i trzeba wiele, naprawdę wiele talentu, aby się nie udały. W jednej misce łączymy ze sobą mokre składniki, w drugiej – suche, następnie wlewamy mokre do suchych. Łączymy niezbyt starannie, po czym wlewamy ciasto do foremek, do 2/3 wysokości. Pieczemy w 180 st. C przez ok. 20 min. (u nas z termoobiegiem).

 

Smacznego, muffinkowego!

klasyczne-muffiny-z-cukrem-pudrem (2 z 2)

TAGI:
Zobacz także: