Śniadanie mistrzów

Śniadanie mistrzów

W domu dwójki humanistów, pary, która zapałała do siebie wielkim uczuciem, siedząc ławka w ławkę na lekcji języka polskiego, nie sposób żyć bez odniesień do literatury. Nic więc dziwnego, że niektóre z potraw kojarzą nam się literacko, a dane napoje czy porady kulinarne wiążemy z konkretnymi tytułami opasłych książek. Zastanawiamy się, jak smakowały bułki zjadane wprost z papierowej torby przez Holly Golightly i próbujemy sobie przypomnieć, co na obiad gotowała mama Borejko. Dzięki temu również codzienna lista zakupów w oczywisty sposób zainspirowała nas do stworzenia własnego Śniadania Mistrzów.Śniadanie mistrzów, bo: zestaw jest wybitnie ekskluzywny oraz wpisuje się w nurt krytyki konsumpcjonizmu prezentowany przez Kurta Vonneguta w książce „Śniadanie mistrzów”. Skuszeni piękną pogodą udaliśmy się na pobliski targ. Zrobiliśmy zakupy u znajomych sprzedawców, wystawiających swoje dobra na rozkładanych stolikach. Postanowiliśmy wcielić w życie idee lokalnego patriotyzmu, trzymając się z dala od wielkopowierzchniowych sklepów, a przygotowanym zestawem uosobiliśmy ideę majówkowego wypoczynku, zjadając późne śniadanie na trawie, z dala od zgiełku, z butelką Chardonnay w doborowym, czyli swoim własnym towarzystwie. Zamiast deseru – rozgrywka w Scrabble :)

Grzanki Kurta
bagietka
łosoś wędzony
serek – twarożkowy lub wiejski
szynka parmeńska
rukola, koperek, pomidor, kapary itd.

Bagietkę kroimy na małe kromeczki, smarujemy je małą warstwą masła lub kropimy oliwą i kładziemy na kilka minut na rozgrzany grill, żeby się lekko podrumieniły. Kolejnym etapem rządzi kreatywność i dowolność. Podpowiemy tylko, że łosoś smakuje najlepiej w połączeniu z twarożkiem wymieszanym z koperkiem i w towarzystwie kaparów, a szynka parmeńska lubi malinowe pomidory.

Sałatka Vonneguta
3 garście rukoli
6 plastrów szynki parmeńskiej
4 młode marchewki
średniej wielkości cukinia
2 łyżki kaparów
garść wiórków sera Gran Padano
łyżka soku z cytryny
3 łyżki jogurtu greckiego
łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz

By nie podrażnić Pana Trouta, wszystkie składniki kupujemy u lokalnych sprzedawców. Stawiamy na naturalność!

Warzywa dokładnie myjemy. Za pomocą obieraka do warzyw tniemy cukinię i marchewki na cieniutkie plastry. Rozgrzewamy oliwę na patelni, smażymy plasterki przez kilka minut. Następnie mieszamy je w misce z rukolą. Na warzywach układamy swobodnie plastry szynki parmeńskiej, posypujemy kaparami. Wracamy znów do obieraka i z jego pomocą ścinamy ser Gran Padano. Składniki sałatki są dość intensywnego charakteru, nie chcieliśmy ich tłumić, lecz wydobyć głębokie smaki. Postawiliśmy więc na delikatny klasyczny dressing. W słoiczku (ułatwia mieszanie) umieszczamy sok z cytryny i jogurt grecki, zakręcamy pokrywkę i intensywnie potrząsamy. Gdy składniki się przenikną, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, jeszcze raz wstrząsamy słoiczkiem. Skrapiamy sałatkę dressingiem i delektując się jej smakiem, kontemplujemy naturę nietkniętą przez wielkie koncerny.

literackie-sniadanie-mistrzow-fantazyjne-kanapki (1 z 2)

Zobacz także: