Pomidorki koktajlowe z kozim serkiem

Pomidorki koktajlowe z kozim serkiem

Dzisiejszy post dedykujemy wszystkim niejadkom. Choć pamiętamy, że w dzieciństwie nasze zniesmaczenie wzbudzał każdy rodzaj zupy, a natka pietruszki przyprawiała o zgrozę, dziś nasza kulinarna ciekawość nie ma żadnych granic. Ze zdziwieniem obserwujemy dorosłych, grymaszących jednak jak małe dzieci (nie jem tego! nie lubię kurczaka! nie znoszę zapachu papryki!). Skąd to się bierze? O powód zapytaliśmy znajomego, znanego z z awersji do pomidorów. Okazało się, że za wszystkim stoi trauma z dzieciństwa. Podczas jednego z rodzinnych świąt nasz mały elegancik, ubrany w nową, bieluśką koszulę, tak intensywnie pałaszował kanapkę z pomidorem, że pobrudził ich sokiem ten przemyślany element swojego stroju, tak trudno dostępny w czasach PRL. Burę, którą wtedy otrzymał, pamięta do dziś. Do dziś również nie tyka świeżych pomidorów ani nawet rzeczy, z którymi owe paskudne warzywa miały kontakt. Co ciekawe, w swoim nielubieniu toleruje jednak keczup czy też pomidorowe sosy. Kiwając głową ze zrozumieniem, proponujemy przystawkę, którą pobrudzić się jest bardzo trudno, przez którą  dzieci żadnej traumy mieć nie będą, a dorośli spędzą przyjemnie czas w towarzystwie schłodzonego Chardonnay. Przepis podpatrzony w jednym z programów Laury Calder wydaje się być jednym z tych idealnych. Jest bardzo szybki i mało pracochłonny, lekki i powoduje niedosyt przed daniem głównym. Nie bez znaczenia są występujące tu ostre, charakterystyczne smaki, zwłaszcza w wersji z anchois – pobudzając apetyt stanowią odskocznię od tradycyjnie podawanych starterów.

Pomidorki koktajlowe z kozim serkiem i pistacją:
Składniki:
20 pomidorków koktajlowych
opakowanie serka koziego
garść pistacji
opcjonalnie dwa fileciki anchois

Pomidorki myjemy, za pomocą noża odcinamy jedną z końcówek, a następnie wydrążamy, łyżeczką lub nożem pozbywając się miąższu. Serek kozi w miseczce delikatnie mieszamy, nadając mu swobodną konsystencję, w razie potrzeby zaś solimy lub pieprzymy. Jeśli tak jak i my lubicie ostre smaki, dodajcie do serka dwa fileciki anchois. Masę serową umieszczamy w szprycy lub zwykłym foliowym woreczku z odciętym rogiem. Napełniamy pomidorki serkiem, po czym dekorujemy je połówką pistacji. Podajemy po kilku minutach pobytu dania w lodówce, gdy smaki się przegryzą. Idealnym dopełnieniem przystawki będzie niewielka lampka schłodzonego Chardonnay. Gdy takim zestawem przyjmujemy gości, są tak zachwyceni, że komplementować będą każde kolejne danie.

Smacznego życzą,

Mr. & Mrs. Sandman

TAGI:
Zobacz także: