„Orientalny” tatar z łososia

„Orientalny” tatar z łososia

Kiedy w kuchni słyszeliśmy stukanie półmisków, wiadomo było, że przyszły święta. Jajka faszerowane pieczarkami, jaja na twardo, szuba, tradycyjne wędliny i… tatar. Tak, tatar był nieodłącznym elementem wielkanocnego stołu, choć zupełnie nie wiadomo, skąd nagle wzięła się ta tradycja. Przybywał wraz ze swoją świtą, czyli ogórkiem kiszonym i cebulką, stając się przebojem wśród biesiadników. Maluszki Sandman przez długie lata nie mogły uwierzyć, że surowe mięso jest aż tak popularne. Nie dawały się przekonać także do jego degustacji. Wkrótce jednak, odpowiednio doprawiony, podbił także ich młodociane serca. Widocznie tatar wymaga od konsumenta pewnej dojrzałości i życiowej mądrości. W dziecięctwie Pani Sandman przekonana była, że tatara można przyrządzić z każdego rodzaju mięsa, zarówno z wołowiny, jak i drobiu oraz wieprzowiny. Kiedy więc na pytanie: „Z czego to jest?”, zawsze otrzymywała odpowiedź „Z krowy”, dziwiła się. „Cóż za kulinarna monotonia, myślała. Kiedy będę dorosła, będę przygotowywać tatar z czego mi się tylko zamarzy!”. Rzeczywistość pokazała, że miała rację.

Co prawda, Państwo Sandman nie połakomili się jeszcze na tatar drobiowy czy tatar wieprzowy, mają za sobą jednak pewien epizod z tatarem ze śledzia oraz coraz większe doświadczenie z tatarem z łososia. Jeśli spytacie „Czy smaczne doświadczenia?” odpowiemy, że Bardzo. Jeśli natomiast wasza uwaga powędruje w stronę pałeczek widocznych na zdjęciu i spytacie: „Po co to?”, odpowiemy: „Bladego pojęcia nie mamy” – choć najwyraźniej podczas sesji zdjęciowej powód musiał nam się wydawać oczywisty. Z pałeczkami czy bez zapraszamy na tatar z łososia, co do którego okazało się, że doskonale komponuje się z konserwowymi szparagami. Zaś orientalny dodatek postanowiliśmy wypróbować po degustacji … hamburgerów w  białostockiej Restauracji Sztuka Mięsa. Kluczowym elementem jednej z pozycji jest właśnie marynowana w limonce i papryce habanero cebulka. Rewelacyjnie sprawdza się w burgerze, dlaczego by więc nie pójść dalej i zastosować w przypadku tatara? Jak pomyśleli, tak zrobili. Sprawdziło się? I to jak!

Tatar z łososia z marynowaną dymką, papryczką chili i szparagami

Składniki:
400 g świeżego filetu z łososia bez skóry
papryczka chili habanero
cebula dymka
2 limonki
łyżeczka delikatnej oliwy z oliwek
łyżeczka sosu Worcester
2 łyżki dobrego sosu sojowego
szparagi konserwowe (6 sztuk  na porcję)
sól i świeżo mielony pieprz

Porcje: 2

Czas: 10 min + 30 min

Tatar przyrządzamy błyskawicznie, choć kluczowy dodatek należy przygotować odpowiednio wcześnie. Całość polecamy zacząć od kluczowego dodatku. Papryczkę pozbawiamy pestek, kroimy na cieniutkie plasterki, cebulkę w drobną kostkę. Do słoiczka wyciskamy sok z dwóch limonek, dorzucamy papryczki i cebulkę i szczyptę soli. Następne kroki to: szczelnie zakręcić, energicznie potrząsnąć, odstawić na ok. 8 godzin do lodówki. Dalej jest już z górki, filet z łososia kroimy na cieniutkie plasterki, drobno siekamy. Łączymy z oliwą, sosami oraz odsączonymi papryczkami i cebulkami. Mieszamy – własne dłonie są tu najporęczniejszymi narzędziami – doprawiamy solą i pieprzem w razie potrzeby. Odstawiamy do lodówki na co najmniej 30 min. dla lepszego „przegryzienia”. Ciemne sosy zmienią nieco jego barwę, jednak to nie szkodzi, będzie ładnie kontrastować z białymi szparagami. Tatar podajemy schłodzony, na pędach szparagów.

Życzymy Wam smacznych inspiracji,
Mr. & Mrs. Sandman

Zobacz także: