Muffinki rabarbarowe na wspominanie

Muffinki rabarbarowe na wspominanie

Pamiętam niedziele spędzane u dziadków. Latem po obiedzie dorośli pili kawę, siedząc na ławce przed wejściem. Drewniany mebel pomalowany był na wszystkie kolory tęczy – podobnie jak płot, a farba przez lata coraz bardziej się łuszczyła. Wychodziłam do ogrodu uzbrojona w mały, nieco tępy nożyk, w poszukiwaniu rabarbaru. Odcinałam mocne łodygi tuż przy ziemi, potem dokładnie je obierałam, zrzucając zielone frędzle. I jadłam na surowo. Tata wspominał, że babcia gotowała z niego kiedyś kompot, jednak ja go chyba nigdy nie próbowałam. O tamtych niedzielach przypomniał mi niedawno rabarbar, który zobaczyłam na osiedlowym targu z warzywami. Od razu przyszedł mi do głowy pomysł na muffinki – wiedziałam, że połączenie mocnego, kwaśnego smaku rabarbaru ze słodyczą ciasta będzie idealne.

Muffinki rabarbarowe
Składniki
1/4 szklanki oleju roślinnego
1/3 szklanki cukru
1 jajko
1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
spora szczypta gałki muszkatołowej
1/2 szklanki mleka
3/4 szklanki pokrojonego drobno rabarbaru

Łączymy cukier z olejem, wbijamy jajko, miksujemy. Na przemian dodajemy mąkę wymieszaną z solą, sodą, proszkiem do pieczenia i gałką muszkatołową oraz mleko, a następnie rabarbar, wszystko mieszamy. Pieczemy 25 minut w termoobiegu w 180 st. C. Sprawdzamy za pomocą patyczka, czy ciasto jest już suche. Smacznego!
– Mrs. Sandman

Zobacz także: