Marchewkowo – kokosowe tiramisu, marchewkowe biscotti, czyli Sandmanowie na Karotkach vol. 2

Marchewkowo – kokosowe tiramisu, marchewkowe biscotti, czyli Sandmanowie na Karotkach vol. 2

Mężnie walczyła Pani Sandman, jednak zawartość tacy niknęła nieubłaganie. Z minuty na minutę kubeczki zmieniały swoich właścicieli, przemieszczały się samowolnie, a w powietrzu krążyły łyżeczki. Tiramisu… Oczywiście, każdy lubi tiramisu. Pokłady bitej śmietany, słodkie biszkopty. I marchewka. Tak, drodzy Państwo, historia lubi się powtarzać, a my lubimy powtarzać ciekawe historie. Ponownie zawitaliśmy na spotkaniu Geek Girls Carrots, a wraz z nami nasze marchewkowe łakocie (i witaminy). Pomysł połączenia delikatnego smaku tiramisu z marchewką oraz wiórkami kokosowymi był ryzykowny. Kto jednak nie ryzykuje, ten nie je tiramisu. Podobną konsternację wzbudziło marchewkowe biscotti. Na sali rozległo się jednak rozkoszne chrupanie…

Marchewkowo – kokosowe tiramisu (bez jajek)
(przepis na 12 porcji (pucharków, filiżanek))

Składniki:
500 g serka mascarpone
150 ml śmietany kremówki
50 g cukru pudru
120 – 150 g okrągłych biszkoptów
sok wyciśnięty z 4 marchewek
1/2 cytryny
2 łyżki likieru kokosowego/nalewki kokosowej
2 łyżki wiórków kokosowych
3 drobno starte marchewki
wiórki czekoladowe do dekoracji

Porcje: ok. 12

Czas: ok. 20 min. + min. 1 godz. oczekiwania

Zazwyczaj korzystamy z klasycznego przepisu na tiramisu, jednak w tym przypadku braliśmy pod uwagę kilka czynników: a) chęć eksperymentowania, b) marchewkowy imperatyw, c) wiedzę wyniesioną z autopsji – nie każdemu można zaserwować surowe jajka. Przygotowaliśmy więc tiramisu w wersji bez jajek, przygotowaliśmy…  marchewkowo – kokosowe tiramisu.Zaczynamy od podłączenia do prądu sokowirówki – z 4 marchewek i cytryny przygotowujemy sok do nasączania biszkoptów. Dolewamy likier kokosowy, odstawiamy na chwilę. Na drobnej tartce ścieramy marchewki do kremu, odsączamy dokładnie, odstawiamy na chwilę. Ubijamy na sztywno kremówkę (uprzednio warto wstawić misę miksera oraz łopatki do zamrażarki). Tworzymy krem: w dużej misce umieszczamy serek mascarpone, delikatnie mieszamy łyżką, raz po raz dodając kremówkę oraz cukier puder. Do połączonego kremu dodajemy wiórki marchewki i wiórki kokosowe. Biszkopty krótko nasączamy w soku, układamy pierwszą warstwę w pucharkach (razie potrzeby łamiemy biszkopty tak, by dokładnie wypełniały dno naczynia), przekładamy połową kremu, układamy drugą warstwę biszkoptów i drugą warstwę kremu. Odstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Podajemy udekorowane wiórkami czekolady, a podczas delektowania zastanawiamy się nad kolejnymi wariacjami nt. tiramisu.

tiramisu-marchewkowo-kokosowe (1 z 1)

Biscotti marchewkowe
(przepis oryginalny: szwedzki magazyn “Hembakat” nr 5.2011;
na podstawie: klik)

Składniki:
400 g mąki pszennej
200 g płatków owsianych
2 łyżeczki proszku do pieczenia
100 g cukru
3 łyżki cynamonu
2 jajka
70 ml śmietany 12 %
200 g marchewki
3 łyżki oleju

Porcje: 30 biscotti

Czas: 15 minut + min. 1 godz. pieczenia

W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia, cukier i cynamon. W mniejszej miseczce łączymy jajka i śmietanę, wlewamy do suchych i mieszamy aż do połączenia się składników. Następnie dodajemy olej i startą marchewką (większość ścieramy na małych oczkach tarki, część natomiast na grubszych – paseczki marchwi będą wyróżniały się kolorystycznie), mieszamy. Ciasto przekładamy na blat/ silikonową matę, będzie jednocześnie lepkie i rozsypujące się, wyrabiamy aż wszystkie składniki połączą się ze sobą. Formujemy wałek o szerokości ok. 5 i wysokości ok. 4 cm. Pieczemy 20-25 minut w temperaturze ok. 195 st. C (termoobieg; czas pieczenia zależny jest od wielkości ciasta, pod koniec warto sprawdzić, czy środek nie jest jeszcze surowy). Po wyjęciu ostrożnie kroimy ciasto na kawałki o grubości ok. 2 cm (ciasta będzie bardzo się kruszyć), następnie podpiekamy ułożone na blasze plasterki przez ok. 40 minut w temperaturze ok. 140 st. C (po 20 minut na każdą stronę, w razie potrzeby czas pieczenia przedłużamy). Voila, konsumujemy. Na drugi dzień jeszcze lepsze, jednak czy przetrwają? Jeśli uda się zachować biscotti całe i zdrowe, przechowujemy je w zamkniętym słoju – nawet przez kilka tygodni.

Życzymy smacznego,
Mr. & Mrs. Sandman

Zobacz także: