Krewetki z grilla

Krewetki z grilla

Choć do owoców morza przekonywaliśmy się powoli (już łatwiej było ze ślimakami :) ), dziś uważamy je za niebywały rarytas. Na początkową niechęć mogły mieć wpływ wydarzenia sprzed wielu lat, na kiedy to datuje się debiut kulinarny Mrs. Sandman. Nieudany, jak sama dziś przyznaje. Sałatka z owoców morza, którą z sercem przygotowywała na jeden z pierwszych wspólnych wieczorów sylwestrowych, okazała się prawdziwym wyzwaniem nawet dla niewybrednych żołądków, a zniechęcona Mrs. Sandman zaprzestała eksperymentów na wiele miesięcy. Ponowne przekonanie się do krewetek trwało więc długo, dziś jednak je uwielbiamy. Dziwnym zrządzeniem losu królowały one w litewskich pubach i restauracjach jako doskonały dodatek do drinków. Ostatnio wszystkie kulinarne programy zachęcają do grillowych eksperymentów, poczuliśmy się więc namówieni! Gdy naszła nas chęć na barbecue party, obok zestawu mięs wymarzyliśmy sobie krewetki. Niestety, nie udało nam się znaleźć świeżych, ale naszą uwagę przykuły wysokiej jakości mrożone. Podchodzimy nieco nieufnie do produktów mrożonych, zwłaszcza owoców morza, postanowiliśmy jednak zaryzykować. Opłaciło się! W wyposażeniu naszej kuchni nie ma tradycyjnego grilla węglowego, jest natomiast miejsce na grill elektryczny, z takiego też korzystaliśmy.

Grillowane krewetki
500 g mrożonych krewetek black tiger bez pancerzy
średniej wielkości młoda cukinia
średniej wielkości pomidor
3 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
garść rukoli do podania

Rozgrzewamy grill do średniej temperatury. Krewetki należy umieścić w durszlaku i zalać sporą ilością wrzątku. W miseczce rozdrabniamy czosnek i mieszamy z oliwą, delikatnie doprawiamy solą i pieprzem, osuszone krewetki przez chwilę marynujemy. Cukinię kroimy w plastry, a pomidora w ćwiartki i również umieszczamy je w miseczce z oliwą. Wszystkie składniki rozkładamy na rozgrzanym grillu, co jakiś czas obracamy. Całość powinna zająć ok. 7 min. Krewetki podajemy na półmisku wyłożonym rukolą, w otoczeniu grillowanych warzyw, delikatnie skrapiamy pozostałą oliwą. Czosnkowa bagietka dopełnia całość.

Smacznego!
– Mr. Sandman

Zobacz także: