Funkcjonalna i innowacyjna kuchnia dla kreatywnych – recenzja

Funkcjonalna i innowacyjna kuchnia dla kreatywnych – recenzja

Okazało się, że tkwi w nas spory pokład kulinarnej intuicji! Pamiętacie, jak pisaliśmy o konkursie „Funkcjonalna i innowacyjna kuchnia dla kreatywnych” organizowanym przez foorni.pl i PFLEIDERER? Bezbłędnie wytypowaliśmy laureatkę konkursu, obstawiając wyniki u lokalnych bukmacherów i stawiając na wybrany projekt wszystkie zaskórniaki.

Gdy w czwartkowy wieczór zjawiliśmy się na finałowej gali, nomen omen brawurowo zorganizowanej przez firmę Wiór, naszym oczom ukazała się elegancka, nowoczesna, piękna w formie kuchnia Sylwii Gieruszyńskiej. Oddaliśmy się niczym nieskrępowanemu testowaniu! Wysuwany dodatkowy blat, mały chowany stoliczek dla tych, którzy popołudnia spędzają przy planszówkach i winie, siedziska, które chowają się za jednolitą linią wyspy tak, że na pierwszy rzut oka zupełnie ich nie widać – w to nam graj!

IMG_2872

Dodatkowo: mnóstwo schowków, szafek o różnorodnym przeznaczeniu, szuflad, które pomieściłyby wszystkie nasze talerze, talerzyki, półmiski, szklanki, kubki i słoiczki! Składający kuchnię panowie z firmy Marko odwalili kawał naprawdę dobrej roboty. Ergonomiczne separatory w każdej szufladzie, szafka z koszem otwierająca się po lekkim (pardon!) kopnięciu we front, najpiękniejsza płyta grzewcza, jaką widzieliśmy w życiu! Nic więc dziwnego, że czuliśmy się tam jak ryby w wodzie, bez namysłu lokalizując akcesoria potrzebne do przygotowania deseru.

IMG_2601

IMG_2894

Wyróżnienie zdobył z kolei Mateusz Warzecha ze swoim minimalistycznym projektem i (acha!) kuchenną garderobą, która również podbiła nasze serca. „Garderoba kuchenna” to ulubione określenie Pani Sandman, Pan Sandman woli nazywać ją górnolotnie „szafą szefa kuchni”. Niezależnie od nomenklatury zgodnie stwierdzamy: chcemy ją mieć!

Dane nam więc było odbyć pouczającą lekcję architektury, aranżacji wnętrz oraz kuchennej ergonomii. Wniosek nr 1: Pan Sandman, choćby chciał, nie zmieściłby się w szafce. Ale w lodówce już jak najbardziej. Wniosek nr 2: wakacje na wyspie nadal znajdują się piedestale naszych kuchennych marzeń. Wniosek nr 3: zaraz za wyspą miejsce zajmują wysuwany blat i chowany w wyspie mały stoliczek.

IMG_2962

Z okazji premiery w zwycięskiej kuchni przygotowaliśmy bowiem słodkości – bezy z kremem pistacjowym, tartaletki z kremem migdałowym, granatem i syropem klonowym oraz dyniowe tiramisu. Publiczność dzielnie zniosła wszystkie nasze kulinarne zabiegi, także wliczając próby rozbrojenia granata (Pan Sandman sok miał na twarzy, koszuli, nawet na okularach).

Tartaletki z kremem migdałowym i granatem

Składniki:
Ciasto
250 g mąki pszennej
120 g masła
70 g cukru
dwie łyżki zimnej wody
szczypta soli

Krem
500 g serka mascarpone
200 g śmietany kremówki 36%
150 g płatków migdałowych
kilka łyżek cukru

Dodatkowo:
granat
syrop klonowy

Porcje: 20
Czas przygotowania: 40 min. + czas na schłodzenie i pieczenie

Stara maksyma głosi: sekretem kruchego ciasta jest temperatura. Dlatego też do jego wyrobu używamy zimnego masła, a ciasto w dwóch etapach schładzamy. Wszystkie składniki, w tym pokrojone na kawałki masło, umieszczamy w misce, całość rozcieramy w palcach, starając się uzyskać konsystencję piasku. Następnie przynajmniej przez kilka minut ugniatamy, aż stanie się gładkie i elastyczne. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na pół godziny do lodówki. Następnie wałkujemy, podsypując mąką i wykładamy ciastem formy do babeczek wysmarowane masłem i posypane bułką tartą (do wykrawania możemy użyć szklanki o średnicy nieco większej niż formy, ciasto dość mocno dociskamy do formy). Nauczeni doświadczeniem: wkładamy na pół godziny do lodówki. Nakłuwamy ciasta widelcem (dzięki temu nie urośnie), pieczemy ok. 15 minut w temperaturze 175 st. C (termoobieg) lub do uzyskania ładnego, złocistego koloru. Studzimy na kratce.
W tzw. międzyczasie przygotowujemy krem. Zaczynamy od wrzucenia na gorącą patelnię płatków migdałów wraz z kilkoma łyżkami cukru. Całość mieszamy, aż cukier się skarmelizuje, a płatki podsmażą. Zdejmujemy je z ognia i po lekkim przestudzeniu mielimy w młynku. W misie miksera umieszczamy zaś mascarpone i śmietankę (również dobrze schłodzone), ubijamy razem, po czym dodajemy zmielone płatki migdałowe z cukrem (nie mogą być ciepłe). Krem gotowy! Przekładamy go do szprycy i nakładamy na tartaletki. Całość posypujemy ziarenkami granatu, okraszamy paroma kroplami syropu klonowego.

Bezy z kremem pistacjowym

Składniki:
6 białek
250 g cukru pudru
szczypta soli

Krem
250 g serka mascarpone
100 g śmietanki kremówki
3 łyżki cukru pudru
3 szkl. obranych pistacji

Porcje: 10
Czas przygotowania: 40 min. + czas na pieczenie

Bezy są kapryśne, nieobliczalne, lubią jednak porządek i zasady. Jest parę reguł, które musimy przestrzegać, jeśli chcemy je upiec. Po pierwsze, w zasadzie nie ma znaczenia temperatura białek. Po drugie, ważne są za to warunki: metalowa (nie plastikowa) misa, na dodatek sucha. Uważajmy, aby przy wbijaniu białek nie „przemycić” ani odrobiny żółtka. Ubijamy rozpoczynając od najwolniejszych obrotów po najwyższe, a kiedy piana jest już sztywna, powoli, po łyżce dodajemy cukier – czekając aż każda partia dokładnie się rozpuści. Piana powinna być błyszcząca, gładka i równa. Następnie niezwłocznie wykładamy bezy na matę/papier do pieczenia, pieczemy ok. 45 min. w temperaturze 140 st. C (dłużej lub krócej w zależności od wielkości).
Na rozgrzanej patelni podsmażamy pistacje, po czym mielimy je drobno w młynku (kilka pistacji możemy zostawić). Mascarpone i śmietankę ubijamy razem, do uzyskania dość sztywnej masy, pod koniec i przy wolniejszych obrotach dodajemy cukier, następnie pistacje. Po upieczeniu i przestygnięciu bez przekrawamy je na pół i napełniamy kremem.

Dyniowe tiramisu

Skusił nas przepis z Moich Wypieków
Składniki:

500 g serka mascarpone
200 ml śmietany kremówki 36%
400 g puree z dyni
kilka łyżek cukru pudru
2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
szczypta gałki muszkatołowej
150 g biszkoptów
szklanka mocnej, aromatycznej kawy
parę łyżek brandy
+
200 ml śmietany kremówki 36%
1 łyżeczka cukru pudru
garść orzechów pekan
odrobina cynamonu

Porcje: 10
Czas przygotowania: 45 minut + czas na schłodzenie

Najpierw przygotowujemy puree z dyni – dynię kroimy na grubsze plastry, pozbywamy się pestek, pieczemy ok. 80 min. w temperaturze 180 st. C. Po upieczeniu i ostudzeniu obieramy plastry ze skóry i resztę blendujemy.
Ubijamy (schłodzone) serek mascarpone i kremówkę aż do osiągnięcia pożądanej konsystencji, dodajemy cukier. Na koniec dodajemy puree, przyprawy i całość ubijamy. Biszkopty maczamy w kawie z dodatkiem rumu, układamy je na dnie pucharków, przekładamy warstwą kremu, ponownie biszkoptów w kawie i znów warstwą kremu – i tak we wszystkich pucharkach.
Następnie ubijamy kremówkę, dodajemy cukier – wykładamy na krem dyniowy, posypujemy wcześniej podsmażonymi orzeszkami pekan, oprószamy cynamonem. Podajemy po kilkugodzinnym leżakowaniu w lodówce.

Wszystkie zdjęcia użyte w relacji są autorstwa Tomasza Markowskiego. Pozdrawiamy!

Zobacz także: