Czekoladowo – gruszkowe tartaletki na koniec jesieni

Czekoladowo – gruszkowe tartaletki na koniec jesieni

Było sobie drzewo. Kiedy podnosiliśmy głowy do góry, trudno nam było wypatrzeć najwyższe gałęzie. Mimo to wdrapywaliśmy się na nie, szukaliśmy oparcia dla stóp i rąk, zdzieraliśmy skórę z łokci i kolan, obijaliśmy się podczas upadków. Drzewo stało na małym podwórku, przy małym domku i małym płotku i wyglądało na olbrzymie. Drzewo było oswojone, w odróżnieniu od pobliskiego zagajnika, w którym zawsze mogły czaić się duchy, i od studni, w której ponoć mieszkała wiedźma.

Drzewo było gruszą. Wczesną jesienią zrywaliśmy pierwsze, zupełnie zielone i jeszcze twarde owoce, nie przejmując się kwaskowatością, przegryzaliśmy się przez skórkę. Później liście zaczynały nabierać kolorów, a gruszki stawały się złociste, miększe; kiedy wbijaliśmy w nie zęby, sok ściekał nam na brody i palce, a wszystko zaczynało się lepić. Rzucaliśmy w siebie liśćmi, szukaliśmy gruszek na trawie i okazało się, że jesień, choć zabiera nam lato, jest dobra.

Jesień była wyjątkowo piękna tego roku, prawda? A dzisiaj ma spaść śnieg. To chyba ostatni moment na gruszki. I najlepszy na czekoladowo – gruszkowe tartaletki.

Czekoladowo – gruszkowe tartaletki przewrotnie przygotowaliśmy w kokilkach. Choć przebicie się do ciasta wymaga od nas opanowania pewnej techniki, możemy być pewni, że dzięki temu nie nakruszymy. Tak bardzo. Do kremu dodajmy najlepszą czekoladę, na targu wybierzmy najmiększe gruszki. Dzięki temu czekoladowo-gruszkowe tartaletki idealnie uczczą jesień.

Czekoladowo – gruszkowe tartaletki

Ciasto:
150 g mąki pszennej
90 g masła
50 g cukru
łyżka woda

Nadzienie:
6 gruszek
80 g masła
150 g mlecznej czekolady
czubata łyżka kakao

Składniki na ciasto rozcieramy w palcach, aż uzyskamy konsystencję mokrego piasku. Następnie łączymy wszystko razem w kulkę i ugniatamy, aż wszystkie składniki dokładnie się połączą, a ciasto stanie się elastyczne. Wkładamy do lodówki na 30 min., po tym czasie wałkujemy, wykrawamy odpowiednią szklanką kółko, które nakładamy na formę (na babeczki lub tak, jak my bezpośrednio do kokilek. Znów wstawiamy do lodówki, na ok 15 min. Po tym czasie nakłuwamy ciasto widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st. C, pieczemy ok. 15 min., do lekkiego zbrązowienia.
Pora na nadzienie! Obieramy gruszki, odcinamy im ogonki, nie kroimy ani nie wykrawamy gniazd. Odkładamy. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę z masłem, łączymy masę z kakao (ma być mocno czekoladowe!). Do tartaletek wkładamy gruszki, całość zalewamy czekoladową masą. Podpiekamy jeszcze kilkanaście minut. Po upieczeniu każdą tartaletkę ozdabiamy gruszkowym ogonkiem.

 

czekoladowo-gruszkowe-tartaletki

Zobacz także: