Całodzienne wyprawy do lasu i tarta jagodowa

Całodzienne wyprawy do lasu i tarta jagodowa

Kiedyś na sezon jagodowy czekało się całymi tygodniami. Lipiec oznaczał nie tylko początek wakacji, ale również całodzienne wycieczki do lasu. Pakowaliśmy torby, zabieraliśmy długie spodnie i koszulki z długimi rękawami, aby uchronić się od kleszczy, wodę, kanapki i jechaliśmy do lasu. Zanim zasłużyłam na zbieranie jagód do własnego wiaderka, pomagałam rodzicom za pomocą małego kubeczka, który jednak zapełniał się bardzo wolno. Chodziliśmy po lesie całymi godzinami, co jakiś czas nawołując się i sprawdzając swoją obecność. I choć zwykle pierwsza chciałam wracać do domu, wyprawy na jagody wspominam z niemałym sentymentem. Sezon na jagody w pełni. Nigdy nie przepadałam za tradycyjnymi pierogami z tym nadzieniem, tarta jagodowa zaskoczyła mnie jednak słodko-kwaśną kompozycją smakową.

Tarta jagodowa
(przepis zapożyczony z White Plate)
Spód
250 g mąki pszennej
125 g miękkiego masła
1/2 łyżeczki soli
ok. 3-4 łyżek zimnej śmietany

Masa
300-400 g jagód (dodałam też garść malin)
2 jajka
100 ml śmietany 30%
50 g mąki
100 g cukru pudru

Z mąki, masła i soli zagniatamy ciasto. Będzie miało formę okruchów, kiedy jednak na koniec dodamy kilka łyżek śmietany, stanie się miękkie i gładkie. Formę do tarty o średnicy ok. 26 cm smarujemy masłem i obsypujemy kaszą manną. Następnie ciastem wykładamy dno i brzegi tartownicy. Teraz nastawiamy piekarnik na temperaturę ok. 170 st. C (piekę w termoobiegu). Miksujemy jaja, śmietanką, mąkę i cukier puder, uzyskując gęstą i gładką masę. Na ciasto wysypujemy jagody, następnie na całość wylewamy masę. Pieczemy ok. 45 minut, do suchego patyczka. Wierzch tarty powinien być lekko zarumieniony.

Smacznego,
Mrs. Sandman

tarta-z-kremem-i-owocami-lesnymi (2 z 2)

Zobacz także: